Opóźnienia w spłacie 2, 3 rat. Windykacja wydzwania po 10 razy dziennie, przychodzą monity, wezwania do zapłaty, a sobotni obiad zakłócił właśnie jakiś goryl z windykacji terenowej. Na domiar złego bank nie słucha żadnych tłumaczeń, nie chce iść na ugodę i wysyła wypowiedzenie umowy. Jeżeli kojarzysz ten scenariusz to zapewne wydaje Ci się, że nie ma już ratunku. I masz rację – wydaje Ci się. Bronić się przed bankiem można na prawie każdym etapie postępowania, jednak im szybciej podejmiesz odpowiednie działania tym większa szansa na powodzenie, a koszty mniejsze. Najlepiej zareagować w pierwszym możliwym momencie, czyli gdy tylko bank złoży...









