AntyWindyk bierze się za franki czyli koniec problemów z kredytami w CHF

Proponujemy realną pomoc frankowiczom
Proponujemy realną pomoc frankowiczom

Pozwy zbiorowe, klauzule abuzywne, niewłaściwe przeliczniki, niesprawiedliwie ustalane oprocentowanie czy wreszcie regulacje ustawowe. Do tej pory żadne rozwiązanie nie pomogło realnie osobom, które mają problemy ze spłatą kredytów walutowych. Dziś oferujemy Wam możliwość wyjścia z pułapki kredytu walutowego.

Od kilku lat mówi się o problemie frankwiczów czyli osób, które zaciągnęły kredyty hipoteczne denominowane bądź indeksowane do szwajcarskiej waluty. Skąd wziął się cały problem?

W latach 2006-2008 czyli w okresie największego boomu kredytowego średni kurs franka oscylował w granicach 2,00 – 2,30zł. Marże kredytowe były bardzo niskie, prowizji nie było, a zdolność kredytowa wychodziła wyższa niż dla kredytów w PLN mimo rekomendacji S (tak, to nielogiczne, ale w kalkulatorach bankowych wszystko było możliwe). Doradcy mieli lepiej płacone za kredyty walutowe, a raty były niższe niż przy kredytach złotowych. Nikt nie musiał nikogo szczególnie namawiać. “Najbezpieczniejsza waluta świata”. Pozornie wszyscy wygrywali: bank, doradca, klient, deweloper. No właśnie – pozornie.

Problem pojawił się już w 2009r. kiedy kurs franka wzrósł do poziomu ok 3,00zł. Kredytobiorcy będący na styku możliwości finansowych w chwili zaciągania kredytu zaczęli mieć problemy ze spłatą, gdy rata wzrosła niemal o 50%. A dalej było już tylko gorzej. W 2011r. kurs przekroczył granicę 3,50zł. Nie był to jeszcze żaden krach, ale statystyki wyraźnie zaczęły wskazywać, że spłacalność kredytów spada. Co ciekawe – spadła spłacalność kredytów gotówkowych, podczas gdy te hipoteczne z trudem, ale nadal były spłacane. Dlaczego tak się działo? Jeżeli konsument ma 3 kredyty: 1 hipoteczny i 2 gotówkowe, to zrobi wszystko, aby ocalić mieszkanie. Jeżeli zabraknie mu na spłatę rat – weźmie kolejną “gotówkę”, a gdy to nie pomoże – początkowo odpuści spłatę właśnie tych gotówkowych. Realnie nie stać go na spłatę hipoteki, ale dalej spłaca. Trzeba zwrócić uwagę na ważny wskaźnik. Łączna kwota zadłużenia przeterminowanego Polaków drastycznie rośnie. W 2011 r. wg danych Biura Informacji Kredytowej i Biura Informacji Gospodarczej zadłużenia przeterminowane ponad 60 dni dawały sumę ok 31 mld złotych, podczas gdy w marcu 2016r. było to już niemal 45 mld złotych. Moim zdaniem ta kwota będzie drastycznie rosła i jest to realny obraz sytuacji finansowej Polaków.

Ale wróćmy do frankowiczów. Gdy już wszyscy przyzwyczaili się do tego, że z początkowej raty 2000zł do spłaty jest już 3500zł miesięcznie, przyszedł 15 stycznia 2016r.., wyszedł smutny Pan i powiedział, że od dziś bank Szwajcarii (SNB) przestaje bronić kursu swojej waluty wobec euro. Kurs CHF wobec innych banków po prostu oszalał, w pewnych chwilach za 1 franka trzeba było zapłacić nawet 5zł. Po kilku godzinach sytuacja się “ustabilizowała” i był to początek “nowej ery” kiedy za 1 franka szwajcarskiego trzeba płacić powyżej 4zł. Oznacza to, że z początkowej raty 2000zł, kredytobiorca ma już do spłaty niemal 4000zł. Sytuację ratuje nieco spadek stawki bazowej Libor, na podstawie której wyliczane jest oprocentowanie większości kredytów w CHF, to jednak tak wysokiego wzrostu kursu nic nie zrekompensuje. Co w tej sytuacji ma zrobić kredytobiorca, jeżeli w chwili zaciągania kredytu jego dochody mogły wynosić właśnie w granicach 4000zł. Całość przeznaczy na ratę? A gdzie życie? Jedzenie, czynsz, woda, gaz, prąd, telefon, internet…

Kurs CHF w okresie 2000 - 2016
Kurs CHF w okresie 2000 – 2016 – źródło Bankier.pl

To rodzi jeszcze jeden problem.: BLOKADA

Jeżeli wartość nieruchomości to 200 000zł, a wysokość kredytu pozostającego do spłaty w przeliczeniu na PLN to 400 000zł, to nie ma możliwości sprzedaży mieszkania i całkowitej spłaty kredytu, aby pozbyć się problemu, nawet kosztem utraty nieruchomości i wszystkich dokonanych przez lata wpłat. Wielokrotnie pisaliście do nas, że bylibyście gotowi oddać mieszkanie czy dom żeby tylko uwolnić się od długu. I mamy na to rozwiązanie.

Zacytuję Wam maila, którego otrzymaliśmy kilka dni temu. Mówiąc szczerze – ten mail przeważył o powstaniu tego wpisu właśnie teraz. Standardowo czekaliśmy na pierwsze wyroki, ale takie maile dobitnie obrazują nam, że nie ma na co czekać:

Witam, w 2007 roku kupiłem mieszkanie w kredycie walutowym CHF w PKO BP na 110% wartości, gdyż w banku powiedziano mi, że złotówkowego nie dostanę, bo nie mam na taki zdolności kredytowej, ale mam zdolność na CHF i nie mam się czego obawiać bo to najstabilniejsza waluta na rynku. Przy podpisaniu umowy przelano developerowi 10% wartości mieszkania po kursie 2,6 PLN, przy wykupie mieszkania od developera przelano do developera resztę kredytu, kiedy poszedłem po klucze okazało się że muszę dopłacić jeszcze 60,000 PLN developerowi bo bank policzył resztę kredytu po 1,90 PLN i zabrakło środków do wykupu mieszkania, w związku z czym musiałem zaciągnąć kredyt gotówkowy w innym banku. Po 3 latach terminowego spłacania, kiedy frank poszedł w górę, nagle wypowiedziano mi kredyt. Okazało się że bank wypowiedział mi kredyt gdyż nie zaksięgował wpłaty 2 rat, pomimo tego że ja te raty wpłacałem na konto, z którego były automatycznie pobierane pieniądze na kredyt. Jak się okazało, powodem niezaksięgowania rat było to, że bank w pierwszej kolejności pobrał ubezpieczenie od niskiego wkładu własnego za kolejne 3 lata z góry, a niski wkład własny wynikał z tego ze kurs franka, tak mocno wzrósł, że wartość kredytu po 3 latach spłaty przekraczała 2x wartość mieszkania! Od tego momentu zaczęły się moje problemy bo nie byłem w stanie spłacić zaległości i bieżących rat. Po roku przepychania się z bankiem i komornikiem, do którego trafiła sprawa, podpisałem ugodę z bankiem o przywrócenie kredytu na tych samych warunkach co pierwotne ale musiałem wpłacić 20.000 PLN kwoty uwiarygadniającej, na co moja rodzina musiała zaciągnąć kolejny kredyt. Teraz nie mam pracy, wyjechałem właśnie do Anglii za pracą, ale kredyt jest wypowiedziany i właśnie żona dostała w Polsce pismo nakazujące do stawienia się w ciągu 7 dni w banku w sprawie podpisania ugody lub zgody na sprzedaż mieszkania, tyle że wartość mieszkania to około 350 000 PLN, a bank wyliczył że po 8 latach spłacania mamy do spłaty jeszcze 800 000 PLN, dla tego nie wiemy co robić. Proszę o pomoc, bo jesteśmy już załamani, wzięliśmy 400 000 PLN kredytu na mieszkanie, dobraliśmy 60 000 w innym banku, które to 60 000 spłaciliśmy, spłaciliśmy już do PKO około 200 000 PLN i nadal mamy 800 000 PLN do spłaty za mieszkanie warte 350 000 PLN. To jakiś dramat! Mam nadzieję że pomożecie nam bo straciliśmy wszystko przez ten kredyt, gdyż starałem się ratować sytuację i wszystko po trochu wysprzedawałem za grosze bo mnie komornicy dociskali lub sami zabierali, gdyż w pierwszej kolejności spłacałem kredyt mieszkaniowy, a inne rzeczy zostawały nie zapłacone i trafiały do komorników, a pętla na szyi się zaciskała. Teraz się tak zacisnęła, że już nie mamy żadnego ruchu, nie widzę już żadnej możliwości podniesienia się, zostaliście mi tylko Wy.

Jednym słowem – dramat.

Ktoś powie – są sami sobie winni. Mogli wziąć w złotówkach. No mogli, ale nie wzięli. Doskonale pamiętam ten czas. Nie mieli zdolności, doradca przekonywał, wszyscy brali…  1 na 30 pożyczał w złotówkach. Reszta we franku. Teraz jednak mają problem. I nikt nie potrafi lub nie chce im skutecznie pomóc. Czy to oznacza, że cała rodzina zostanie na bruku, z długiem niespłacalnym do końca życia? A takich rodzin może być ponad 700 000. To potencjalnie ponad 2 000 000 ludzi bez dachu nad głową i z komornikiem do końca życia. A to niosłoby za sobą konsekwencje dla każdego obywatela naszego kraju, bez względu na to czy sam ma kredyt w złotówkach czy kredytu w ogóle nie ma. Prosty przykład. Co stanie się z rynkiem nieruchomości jeżeli w niedługim czasie trafi na niego kilkadziesiąt albo wręcz kilkaset tysięcy domów i mieszkań? A to tylko wierzcholek góry lodowej. Dlatego wbrew pozorom problem frankowiczów jest problemem każdego z nas. W interesie wszystkich jest niedopuszczenie do masowej katastrofy. 

W ostatnich latach podejmowano wiele prób uporania się z problemem kredytów walutowych. W naszym mniemaniu żadne z tych prób nie były wystarczająco skuteczne. Pozwy zbiorowe, klauzule abuzywne, niewłaściwe przeliczniki, błędnie ustalane oprocentowanie czy wreszcie regulacje ustawowe. Do tej pory nic nie przyniosło oczekiwanych rezultatów.  To są dobre metody, ale dopiero działając kompleksowo, obnażając wszelkie aspekty tego procederu, można osiągnąć całkowity sukces czyli całkowicie pozbyć się długu.

Dlatego w dniu dzisiejszym, oficjalnie informujemy, że od kilku miesięcy pracowaliśmy nad “PROJEKTEM CHF” i mamy rozwiązanie dla frankowiczów. Jesteśmy w stanie udowodnić, że w zdecydowanej większości przypadków, bank nie ma szans wygrać w sądzie wychodząc z pozwem o zapłatę przeciwko kredytobiorcy posiadającemu kredyt w walucie, czy to we franku szwajcarskim czy też w każdej innej walucie obcej.

Po raz pierwszy świadomie łamiemy naszą zasadę, że nie publikujemy nowych możliwości i rozwiązań bez potwierdzenia ich prawomocnym wyrokiem sądu. Dlaczego? Bo codziennie dochodzą nas sygnały, że kredytobiorcy będąc pod ścianą, podejmują błędne decyzje, które często bywają nieodwracalne. Takie działania to m.in.:

  • zaciąganie kredytów gotówkowych na spłatę hipoteki
  • branie chwilówek na spłatę hipoteki
  • podpisywanie ugody czy restrukturyzacji, której warunków nie da się spełnić np. ze zbyt wysoką ratą (NIE MA NIC GORSZEGO!!!)
  • “dobrowolna” sprzedaż nieruchomości w sytuacji gdy nadal zostaje kilkaset tysięcy złotych długu

Takie ruchy często wynikają to z przekonania, że nic nie da się zrobić. BŁĄD. Da się.

Dyskusja na temat tego artykułu na naszym Facebooku

Paradoksalnie sądowa obrona przed kredytem walutowym jest prostsza niż przed kredytem złotówkowym! Dochodzi nam szereg argumentów, których brak w innych sprawach. Kilka procesów mamy na ukończeniu i jesteśmy pewni, że nasz dział WYROKI wkrótce wzbogaci się o pierwsze wygrane sprawy w sporach wynikających z walutowych kredytów hipotecznych.

Jak to możliwe?

Dostrzegliśmy to, co reszcie umknęło.

Historia zna już taki przypadek. Kryzys finansowy w USA w 2008r., którego nie dostrzegał nikt: klienci, bankierzy, analitycy, agencje ratingowe. To co nieuniknione dostrzegło kilku dziwaków i odpowiednio tę wiedzę wykorzystali…

Mechanizm ten świetnie obrazuje film The Big Short. Warto go obejrzeć aby zrozumieć jak wiele absurdów jest możliwych w wydawałoby się ścisłym i poukładanym świecie finansów…

Czy nam grozi wielki kryzys? Moim zdaniem jest on wysoce prawdopodobny w sytuacji gdyby kurs franka poszybował i utrzymał się dłużej na poziomie ok. 5zł co nie jest niemożliwe. Póki co jest to powolna agonia tysięcy Polaków, którzy nie wiedzą co robić i za wszelką cenę próbują chronić się przed komornikiem popełniając przy tym katastrofalne błędy.

Dlatego jeżeli masz problem z dalszą spłatą swojego kredytu we frankach bądź w innej walucie obcej lub już zaprzestałeś spłaty i:

  • chcesz za wszelką cenę ocalić dom ale nie stać Cię na dalszą spłatę rat , lub
  • chcesz pozbyć się nieruchomości wraz z długiem, który znacznie przekracza wartość lokalu

zgłoś się do nas przez formularz kontaktowy wpisując w temacie:

PROBLEM Z CHF – Imię Nazwisko – kwota zadłużenia 

W treści zaś opisz swoją sytuację udzielając następujących informacji:

  • Nazwa pierwotnego wierzyciela (np. BZ WBK, mBank, Getin Bank):
  • Rodzaj zobowiązania (np. pożyczka hipoteczna, kredyt hipoteczny):
  • Jaka była pierwotna kwota kredytu:
  • Jaka jest łączna kwota zobowiązania na dzień dzisiejszy:
  • Jaka jest aktualna wartość rynkowa zabezpieczenia (nieruchomości):
  • Czy były podpisywane jakieś ugody/porozumienia, jeśli tak to z kim:
  • Czy dług został sprzedany, jeśli tak to komu i kiedy:
  • Na jakim etapie obecnie jest sprawa (np. umowa aktywna, wezwanie do zapłaty, umowa wypowiedziana, nakaz zapłaty, egzekucja komornicza):
  • Opisz krótko swoją sytuację majątkową (aktualne dochody, posiadane zobowiązania, posiadany majątek), jakie masz oczekiwania w stosunku do naszych działań, przedstaw wszystkie informacje, które wg Ciebie mogą być istotne podczas analizy i opracowywania strategii

Przedstawimy Ci możliwe rozwiązania dopasowane do Twojej sytuacji, możliwości i preferencji. Nie daj się zastraszyć i zmanipulować. Weź swoje sprawy w swoje ręce i podejmij obronę.