Spis treści
Bank zaproponował klientowi ugodę, zanim trafił do kancelarii. Naszym zadaniem było wynegocjowanie lepszych warunków. Opracowaliśmy i wdrożyliśmy strategię, która okazała się skuteczna.
Oferta banku to nie koniec negocjacji
Propozycja ugody z DnB Bank trafiła do naszego klienta jeszcze przed wszczęciem procesu. Nie miał wtedy pełnomocnika, który mógłby ocenić jej warunki z perspektywy potencjalnych roszczeń względem banku i ryzyka dalszego sporu.
Po przeanalizowaniu sytuacji wnieśliśmy pozew zmierzający do unieważnienia umowy kredytowej. Następnie ponownie przystąpiliśmy do rozmów z bankiem — tym razem w imieniu klienta i z konkretną strategią negocjacyjną. W toku procesu udało się zawrzeć ugodę na warunkach korzystniejszych od pierwotnej propozycji.

Nie chodzi tylko o kwotę na pierwszej stronie
Wartość ugody zależy również od tego, co stanie się z kredytem, hipoteką i wzajemnymi roszczeniami. Sprawdzamy pełne rozliczenie, zakres zrzeczenia się roszczeń, możliwe konsekwencje podatkowe oraz to, jaki wynik można realnie uzyskać w sądzie.
Dopiero takie porównanie pokazuje, czy ofertę warto przyjąć, czy jest jeszcze przestrzeń do negocjacji.
Dlaczego udział kancelarii może się opłacać?
W tej sprawie nie ujawniamy kwot ani warunków porozumienia — ugoda zawiera klauzulę poufności. Możemy jednak potwierdzić, że profesjonalne negocjacje poprawiły pierwotną propozycję banku bardzo istotnie.
Naszym celem jest uzyskanie dodatkowej korzyści, która — po uwzględnieniu wynagrodzenia kancelarii — pozostawi klientowi realny zysk. W sprawach z Bankiem DnB taka poprawa może z nawiązką pokryć koszt obsługi. Realnie nie ponosisz kosztów obsługi – możesz tylko zyskać. Każdą sprawę oceniamy indywidualnie, nie obiecując z góry określonego wyniku.
Masz kredyt w CHF lub innej walucie? Zobacz również wygrane sprawy frankowe Kancelarii AntyWindyk.



