Polisolokata – czy można odzyskać własne pieniądze?

Utracony majątek można odzyskać
Utracony majątek można odzyskać / żródło zdjęcia: piggybankdreams.com

Założeniem polisolokat było przynoszenie wysokich zysków. Miały również ochraniać całość kapitału i stanowić ubezpieczenie na życie. Praktyka okazała się jednak inna. Osoby, które posiadały taki instrument finansowy, bez względu na kwotę, w sytuacji, kiedy dokonały jej likwidacji prawdopodobnie straciły znaczną część własnych środków. Istotne jest to, że pieniądze te można odzyskać.

Czym są polisolokaty? Najprościej można je określić jako ubezpieczenia na życie wraz z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Ich istota sprowadzała się do tego, że część kapitału, który był wpłacony przez konsumenta, trafiał na rynek inwestycyjny. Zadaniem tych środków było wypracowywanie zysku w postaci pomnażania kapitału klienta. Z pozoru taka konstrukcja wydawać może się korzystnym założeniem, ponieważ klient zyskiwał ubezpieczenia na życie, a pewna część środków była inwestowana i miała przynosić zysk. Efekt miał być taki, że posiadacz tego instrumentu otrzymywał kapitał, a także zysk, który nie podlegał tzw. podatkowi Belki. Opisana konstrukcja produktu wydawać mogła się kusząca dla osób poszukujących zysku. Jednakże praktyka pokazała, że polisolokaty były korzystne, ale dla banków oraz ubezpieczycieli, a nie dla samych klientów.

Instrument finansowy, którym były polisolokaty znajdowały się w ofercie towarzystw ubezpieczeniowych oraz banków. Ich popularność rozpoczęła się w 2005 roku i wynikała z tego, że zyski osiągane z tego rodzaju produktów nie były objęte podatkiem Belki. Jak można było się spodziewać wraz z prowadzeniem przepisów wprowadzających opodatkowanie polisolokat ich popularność się skończyła, co miało miejsce w styczniu 2015 roku. Istotne dla klientów było również to, że zyskiwało się ubezpieczenie na życie, a także możliwość wypracowania zysków wyższych niż w przypadku tradycyjnych lokat bankowych. Właściciele polisolokat zaczęli zauważać problemy wówczas, gdy na kontach zamiast zapewnianego zysku zaczęły pojawiać się straty. Klienci, którzy decydowali się na rozwiązanie umowy w czasie jej trwania również napotykali na problemy i to dużo gorsze. Rozwiązanie umowy powodowało utratę znacznej części zainwestowanych środków, a w skrajnych przypadkach konsumenci zostawali z niczym – oszczędności życia przepadały. Zastanawiające dla osób, które zdecydowały się na zakup polisolokaty było to, że miały one zapewniać całkowitą ochronę kapitału.

Gdzie szukać problemu?

Problem tkwi w momencie dokonania rozwiązania umowy przed zakończeniem jej trwania. Wielu klientom, którzy posiadali polisolokaty, ze względu na różnorodne problemy lub sytuacje losową, nie udało się dochować końca terminu wskazanego w umowie. Przyczyny takiej sytuacji był różne. Pośród nich wskazać można utratę dochodów, chorobę, ale również zauważenie, że środki, które zainwestowali zamiast przynosić zyski, topniały. W wyniku podjęci decyzji o rozwiązaniu umowy klienci byli obarczani wysokimi opłatami likwidacyjnymi. W Warunkach umowy zapisano, że bardzo wysoka opłata likwidacyjna zostanie naliczona wówczas, gdy nie zostanie dokonana kolejna wpłata składek albo dojdzie do rozwiązania umowy. W umowie wskazane było również, jaki procent środków, które zostały zgromadzone, zostanie przekazany posiadaczowi tego produktu. Zauważyć należy ważną rzecz, a mianowicie wartość wykupu zgromadzonych środków nie miała pokrycia ze stanem faktyczny. Można więc stwierdzić, że zarządzający polisolokatami założyli na samym początku, że klienci dokonają w większości przypadków wcześniejszego zerwania umowy, co wygeneruje spory zysk rzecz jasna dla zarządzającego. Nasza Kancelaria otrzymywała szereg zapytań związanych z tym, czy zajmujemy się tego typu sprawami. W związku z tym, że na rynku funkcjonuje wiele kancelarii wyspecjalizowanych w sprawach dotyczących polisolokat, temat nie był przez nas podejmowany. Jednakże, ze względu na rozmiar zjawiska oraz liczne zapytania zdecydowaliśmy się na poruszenie tej tematyki w swojej praktyce.

Po bliższym przyjrzeniu się sprawie polisolokat wywnioskować można, że instytucje finansowe nie traktują swoich klientów poważnie. Zgłosiła się do nas klientka, która była posiadaczką polisolokaty przez 11 lat. Poniżej zamieszczamy rozliczenie takiej polisolokaty. Nasza klientka posiadała umowę zawartą z Towarzystwem Ubezpieczeniowym VIENNA LIFE Towarzystwo Ubezpieczeń Na Życie S.A Vienna Insurance Group (wcześniej: SKANDIA Życie Towarzystwo Ubezpieczeń S.A).

Rozliczenie polisolokaty
Rozliczenie polisolokaty

Zamieszczone rozliczenie pokazuje, że klientka otrzymała 20 513,09 zł, co w porównaniu z innymi przypadkami stanowi wysoką kwotę. W związku z zapisami zawartymi w Warunkach umowy, środki zgromadzone przez klientkę zostały pomniejszone o kwotę opłaty likwidacyjnej, która w tym przypadku wyniosła 2 137,27 zł. Jednakże wysokość wpłaconych składek była równa 32 813,82 zł. Po wstępnej analizie dokumentu nasuwa się pytanie: co się stało z różnicą pomiędzy wysokością wpłaconych składek pomniejszoną o opłatę likwidacyjną, a środkami, które rzeczywiście otrzymała klientka, a więc chodzi o kwotę 10 163,46zł? Takie pytanie zostało zadane przez nas Towarzystwu Ubezpieczeniowemu. Przekazaliśmy wezwanie do zapłaty kwoty 12 300,73 zł, które zawierało również zapis, że

jeśli Towarzystwo nie dokona wypłaty wskazanej kwoty, to wnioskujemy o przekazanie szczegółowego rozliczenia polisolokaty wraz ze wskazaniem tytułem czego i jaka kwota została zatrzymana. W odpowiedzi otrzymaliśmy pismo, którego treść znajduje się poniżej. Zgodnie z jego treścią zostaliśmy odesłani do ogólnych warunków umowy, nie otrzymaliśmy również szczegółowego rozliczenia polisolokaty, o co wnosiliśmy.

Odpowiedź SkandiiOdpowiedź Skandii

W związku z brakiem szczegółowego rozliczenia i uzasadnienia słuszności pomniejszenia kwoty wypłaty podjęta została decyzja o wniesieniu sprawa na drogę sądową. Uzasadnieniem tej decyzji było to, że zapisy zawarte w OWU nie są zgodne z obowiązującym prawem i są sprzeczne art. 385 1 § 1 Kodeksu cywilnego. Za bezwzględną podstawę prawną, którą dało Towarzystwo Ubezpieczeniowe do wytoczenia powództwa uznać w tej sytuacji należy brak uzasadnienia przekazanego klientowi jakie kwoty oraz tytułem czego zatrzymano. Jaki był efekt tego powództwa pokazujemy poniżej.

Skutek?

Wyrok - wygrana z VIENNA LIFE Towarzystwo Ubezpieczeń Na Życie S.A.
Wyrok – wygrana z VIENNA LIFE Towarzystwo Ubezpieczeń Na Życie S.A.

W sprawach związanych z polisolokatami oraz opłatami likwidacyjnymi Sądy stoją po stronie klientów. Zgodnie z wyrokiem z dnia 26 czerwca 2012 roku (sygnatura akt VI ACa 87/12) wydanym przez Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdzono, że pobieranie bardzo wysokiej opłaty likwidacyjnej przez firmy ubezpieczeniowe jest niedozwolone. W tym samym wyroku zaznaczono również, że pobieranie niższych opłat uznaje się także za niedozwolone wówczas,

gdy zostały one określone ryczałtowo, a w OWU nie zostały określone koszty, które mają być pokryte.
W wyroku z dnia 16 stycznia 2017 roku wydanym przez Sąd Okręgowy w Warszawie (sygnatura akt V Ca 1186/16) przeczytać możemy, że „unormowania zawarte w ogólnych warunkach ubezpieczenia i tabeli opłat i limitów, dotyczące opłaty likwidacyjnej pobieranej przez pozwanego, w przypadku wypowiedzenia umowy w pierwszych 10 latach jej obowiązywania uznać należy za klauzule niedozwolone w myśl art. 385 1 § 1 Kodeksu cywilnego, co w konsekwencji oznacza konieczność zwrotu przez pozwanego na rzecz powoda pobranej kwoty”.

W sprawie naszej klientki Sąd również stwierdził, że „postanowienia umowy ubezpieczenia objętej niniejszym postępowaniem, określające wysokość opłaty za wykup, stanowią klauzulę abuzywną (nadużycia), wyczerpującą przesłanki określone w art. 385 1 § 1 k.c., w związku z czym nie wiążą one powódki, a przez to pobrane zostały przez pozwanego bez podstawy prawnej”.

Dzięki wytoczeniu powództwa na drogę sądową nasza klientka uzyskała prawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Rzeszowie, a nienależyte świadczenia, w myśl art. 410 § 2 Kodeksu cywilnego, zostały zwrócone.

Podsumowanie

Przytoczona powyżej sytuacja jednej z naszych klientek pokazuje, że nawet sytuacja z pozoru beznadziejna może zakończyć się odzyskaniem oszczędności, które zostały zainwestowane w polisolokatę. Jeśli ktoś z Państwa znalazł się w podobnej sytuacji i chciałby, aby sprawa zakończyła się pozytywnym rozstrzygnięciem zachęcamy do kontaktu. Na podstawie przedstawionych dokumentów dokonana zostanie analiza możliwości odzyskania Państwa środków. Dotyczy to zarówno pobranej opłaty likwidacyjnej, jak i innych kosztów, które były pobierane przez instytucje podczas zawierania umowy.

Przeprowadzenie takiej analizy nie obciąży Państwa finansowo – dokonujemy jej bezpłatnie