Jak pokrzyżować plany komornika przy egzekucji ruchomości?

Poznaj swoje prawa
Poznaj swoje prawa

Odnosząc się do łacińskiej sentencji dura lex, sed lex stwierdzić można, że pomimo tego, że nasze polskie prawo wydawać się może niezbyt sprawiedliwe w pewnych aspektach, to i tak należy się do niego stosować. Jednakże nadmienić należy, że istnieją w prawie zapisy, które pozwalają na to, aby przebieg danej sprawy był bardziej korzystny dla jednej ze stron nawet wówczas, gdy ogólna sytuacja na to nie wskazuje. Odnosząc się do dzisiejszego wpisu niektórzy mogą stwierdzić, że taka praktyka nie jest etyczna. Pomimo tego nie do nas należy dokonywanie oceny prawa w tym aspekcie.

Celem dzisiejszego wpisu jest zaprezentowanie Państwu zupełnie legalnej procedury, która pozwala na niedoprowadzenie do skutecznego zlicytowania ruchomości należącej do dłużnika. Dotyczy to wszystkich ruchomości, dlatego nie ma znaczenia czy jest to telewizor czy też samochód. Jak wspomnieliśmy procedura ta jest całkowicie legalna, a to czy niektórzy uznają ją za dobrą czy złą nie stanowi przedmiotu poniższych rozważań.

Za szczególnie zainteresowanych tym wpisem uznać można dłużników. Jednakże duże zainteresowanie może on wzbudzić pośród komorników oraz wierzycieli. Dlaczego? Dlatego, że podczas praktycznego zastosowania tej procedury powodowała ona konsternacje komorników. Widać było ich dezorientację i niepewność co do tego co powinni dalej zrobić. Często konieczna była ich konsultacja telefoniczna co do dalszych kroków. Pomimo tego za każdym razem wydawane było właściwe postanowienie, które było korzystne dla dłużnika.

Przejdźmy więc do opisu wspomnianej procedury, która została wypracowana przez naszą Kancelarię. Wcześniej nigdzie nie napotkaliśmy na podobne zastosowanie przepisów prawa, do których będziemy się odnosić. Przedstawiony sposób jest jednym z wielu, który został wypracowany w czasie prowadzenia sprawa klientów przez naszą Kancelarię. Dzisiaj zyskają Państwo możliwość bezpłatnego zapoznania się z tym swoistym patentem. Zaczynajmy.

Sprawy mają się tak, że do Państwa miejsca zamieszkania przybył komornik, który zając określone ruchomości. Pomijamy przy tym fakt, że podczas takich czynności dochodzi do zajmowania rzeczy, które często nie należą do dłużnika, a do osób trzecich. Przyjąć należy, że doszło do zajęcia Państwa ruchomości. Dla celów zobrazowania całej procedury przyjmijmy, że doszło do zajęcia samochodu osobowego. W dalszej kolejności komornik sporządził odpowiedni protokół zajęcia, na mocy którego ustanowił Państwa dozorcą danej ruchomości, a więc przedmiotowego samochodu. W takiej sytuacji przeważnie dłużnika oblewa zimny pot, a w głowie układać zaczyna się schemat, w którym samochód odjeżdża jako cudza własność. W takich sytuacjach komornik ma również prawo “zabrania” samochodu, o czym mówi poniżej przytoczony zapis zawarty w Kodeksie postępowania cywilnego:

Art. 855. kodeks postępowania cywilnego

§ 1. Zajęte ruchomości komornik pozostawi we władaniu osoby, u której je zajął. Jednakże z ważnych przyczyn komornik może w każdym stanie postępowania oddać zajęte ruchomości pod dozór innej osobie, nie wyłączając wierzyciela, choćby to było połączone z koniecznością ich przeniesienia. Osoby te pełnią obowiązki dozorcy. Komornik doręcza im protokół zajęcia.§ 2. Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości określi, kiedy zajęte przedmioty należy złożyć do depozytu sądowego lub na przechowanie określonym instytucjom.

Warto zwrócić uwagę na to, że komornika – co do zasady – jest zobowiązany do pozostawienia ruchomości, która została zajęta pod dozorem dłużnika do dnia licytacji. Dlatego też w przypadku opisywanej przez nas sytuacji w dalszym ciągu można korzystać z rzeczy, a więc można nada jeździć samochodem, który został zajęty.

Teraz proszę się szczegółowo zapoznać z tym co napiszemy, bo rozpoczyna się sedno całej sprawy. Tak jak wskazaliśmy wcześniej nasza procedura ma zastosowanie do każdej ruchomości, a my opiszemy całość na podstawie zajęcia samochodu osobowego.
Nastaje dzień, w którym wyznaczona została licytacja. Komornicy często przyjmują praktykę, która polega na wezwaniu dłużnika do podstawienia samochodu pod kancelarie. Jednakże zauważyć należy, że nie wszyscy komornicy tak robią, co wynika z tego, że przepisy prawa nie odnoszą się do tej praktyki. Istotne jest w tym to, aby dłużnik był obecny w czasie licytacji. Konieczna jest również obecność kogoś posiadającego pieniądze i zaprzyjaźnionego z dłużnikiem. Dlaczego? Bo trzeba wygrać tę licytację. Zapytać Państwo mogą jak to? To jest ten patent? Nie, wygranie licytacji to tylko etap procedury. Proszę czytać dalej. Zaprzyjaźniona osoba dokonuje wpłaty wadium, co ma na celu wygranie licytacji. W momencie dokonania przybicia przez komornika naszemu koledze, dłużnik musi dokonać najważniejszą czynność, którą jest złożenie skargi do protokołu na czynności komornika. Powołać się należy na art. 870 Kodeksu postępowania cywilnego, czyli:

Art. 870. kodeks postępowania cywilnego

§ 1. Wierzyciel lub dłużnik mogą zaskarżyć udzielenie przybicia w razie naruszenia przepisów o publicznym charakterze licytacji, o najniższej cenie nabycia i o wyłączeniu od udziału w przetargu. Skarga powinna być zgłoszona do protokołu licytacji. Nie ma skargi na udzielenie przybicia ruchomości ulegających szybkiemu zepsuciu.

Warto pamiętać przy tym, że nie należy się przejmować tym, czy faktycznie miało miejsce naruszenie przepisów. Złożenie takiej skargi ma zupełnie co innego na celu. Liczy się sam fakt jej złożenia. W takiej sytuacji komorni przyjmuje złożoną skargę i stwierdza, że udzielenie przybicia nie jest prawomocne. Dalej dokonywane jest przez komornika pobranie pieniędzy od naszej zaprzyjaźnionej osoby za samochód. Natomiast komornik przekazuję dłużnikowi informację, że złożenie skargi wiążę się z koniecznością uiszczenia opłaty sądowej, która wynosi 100 zł. Ważne jest aby w tym momencie nie opłacać takiej opłaty, a jedynie stwierdzić, że przyjęliśmy to do wiadomości. Obowiązek zapłacenia wspomnianej opłaty nastąpi na podstawie wezwania do sądu. Po tym wszystkim samochód pozostaje nadal w rękach dłużnika, który może udać się nim do domu. W dalszej kolejności po około trzech dniach przychodzi do właściciela samochodu pismo z sądu. W związku ze złożeniem skargi konieczne jest usunięcie braków formalnych, które związane są z brakiem opłaty. Wówczas przysługuje prawa do odebrania takiego pisma dopiero po dwóch tygodnia od chwili pierwszego awiza. W tym wszystkim ważne jest to, aby odbiór takiego pisma miał miejsce właśnie ostatniego dnia, a więc chwilę przed jego zwrotem do sądu. Samo odebranie pisma nie kończy całej historii. Nadal nie opłacamy skargi. Co zatem należy zrobić? Złożony zostaje wniosek do sądu o zwolnienie z opłaty sądowej. Następuje to przez złożenie na urzędowym formularzu Oświadczenie o stanie majątkowym i rodzinnym [WZÓR W PDF  i  WZÓR WERSJA EDYTOWALNA].  Zapewne niektórzy z Państwa zastanawiają się co da taki ruch? W celu wyjaśnienia odnieśmy się do poniższego zapisu:

Art. 870. kodeks postępowania cywilnego

§ 4. Jeżeli w ciągu dwóch tygodni skarga nie zostanie rozstrzygnięta, nabywca może w ciągu dalszego tygodnia zrzec się nabycia ruchomości i odebrać zapłaconą sumę.

Mówiąc prostszym językiem po dwóch tygodniach od chwili zapłaty przez zaprzyjaźnioną osobę pieniędzy za samochód, osoba ta dokonuję ich wypłacenia, bo nasz znajomy rozmyślił się z tego zakupu. Ważne jest, aby pamiętać o terminach. Jest to możliwe do zrobienia najpóźniej trzy tygodnie od dnia, w którym przeprowadzona była licytacja, a więc wycofanie się z całej licytacji przez naszego znajomego może mieć miejsce pomiędzy 14 a 21 dniem od licytacji. Jak dalej kształtuje się cała sytuacja? Komornik zwraca pieniądze i:

Art. 870. kodeks postępowania cywilnego

§ 3. Gdy nabywca skorzysta z uprawnienia przewidzianego w paragrafie poprzedzającym albo gdy sąd odmówi przybicia, licytacja będzie uznana za niedoszłą do skutku.

Jak sprawy mają się dalej? Po całej tej sytuacji komornik ponownie określa nowy termin licytacji na warunkach takich samych jak pierwsza. Takie wyznaczenie terminu może zająć trochę czasu. Co po wyznaczeniu nowego terminu? Powtarzamy cały opisany schemat. Opisana procedura nie wiąże się z żadnymi kosztami zarówna dla właściciela zajętego samochodu, jak i dla osoby, która wygrywa licytacjęNie jest również przy tym ważne, czy sąd dokona zwolnienia z opłaty za wniesioną skargę, ponieważ jeśli nie nastąpi takie zwolnienie to nie musimy takiej opłaty uiszczać. Po siedmiu dniach skarga zostanie odrzucona z powodu niewzniesienia opłaty. Samo odrzucenie takiej skargi również nie ma znaczenia, bo zaprzyjaźniona osoba dokonała już wycofania pieniędzy, a licytację określono mianem niedoszłej do skutku.

Dyskusja na temat tego artykułu na naszym Facebooku

W całym patencie zauważyć można tylko jeden problem, a mianowicie konieczne jest posiadanie pieniędzy na jej przeprowadzenie. Jeszcze raz podkreślmy, że opisana procedura pozostaje w zgodzie z obowiązującymi przepisami, a więc jest całkowicie legalna. Powtórzmy więc: dura lex, sed lex.